Zespół Szkół Drzewnych i Leśnych

Im. Jana Kochanowskiego w Garbatce-Letnisku
las

ZBIGNIEW ZAMACHOWSKI I „DRZEWNA”

Ocena:

0/5 | 0 głosów

ZBIGNIEW ZAMACHOWSKI  I „DRZEWNA”

 

 

3 kwietnia 2024 roku ekipa z  „Drzewnej” wyjechała do Warszawy na spotkanie ze Zbigniewem Zamachowskim przed ostatnim spektaklem „Żołnierza królowej Madagaskaru” w Teatrze Polskim. Ale była też lekcja muzealna Michała Fijałkowskiego w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza, a w salonie  Steinwaya  Marcin Fidos zaprezentował fortepiany.

 

 

 

  O godzinie 19 rozpoczynało się „pożegnanie z tytułem”,  „zielone”, czyli ostatnie przedstawienie „Żołnierza królowej Madagaskaru” w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego  -–  premiera miała miejsce niespełna sześć lat temu  w Teatrze Polskim (25. 10. 2018 r.)

 „Żołnierz…” -–  jeden z największych sukcesów teatrów muzycznych w latach 30. ubiegłego wieku,  komedia Stanisława Dobrzańskiego pod takim samym tytułem doczekała się nowego opracowania, uzupełnienia o kilka dialogów, scen  i kupletów, co w 1936 roku uczynił Julian Tuwim za namową Miry Zimińskiej. Ten  ulubiony polski wodewil  ogródkowy na motywach farsy miał od prapremiery kilkadziesiąt realizacji, liczne zmiany i re-edycje w oryginalnym tekście Tuwima oraz dwie ekraznizacje (1939, 1959). 

 Główną rolę w „Żołnierzu…” na deskach Teatru Polskiego Krzysztof Jasiński  powierzył Zbigniewowi Zamachowskiemu -–  zagrał radomskiego prawnika, walczącego z demoralizującymi obyczajami.

 Teatr Polski tak prezentował spektakl, w którym wykorzystano efekty pirotechniczne, a w nagraniu muzyki udział wzięła  Orkiestra Sinfonia Viva:

„Saturnin Mazurkiewicz – stateczny mecenas z Radomia, wdowiec na wydaniu, założyciel i prezes Towarzystwa Krzewienia Dobrych Obyczajów i Walki z Zarazą Moralną oraz jego syn Kazio – początkujący dramaturg, afrykanista hobbysta ruszają w podróż do stolicy, gdzie teatrzyk Arkadia wystawia debiutancką sztukę Kazia pt. „Żołnierz królowej Madagaskaru”. A tam… Warszawa międzywojenna, rozkoszna, szalona Warszawka, piękne panie i… teściowe, narzeczeni i mężowie, bale i skandale, kabarety, strusie pióra, kankan, koronki i wachlarze, Kamilla, Józia, Rózia, Fruzia… Bój się Boga, Mazurkiewicz!”

 

         „Drzewna” trzy razy obejrzała „Żołnierza królowej Madagaskaru” (8. 12.  2022 r.;  9. 11. 2023 r. –  wyjazd  z Piotrem Tomczakiem, nauczycielem przedmiotów zawodowych na kierunku architektura krajobrazu  oraz  z Marią Jaskot w zastępstwie Elżbiety Dziedzickiej;  3. 04. 2024 r.).  Przyjeżdżaliśmy zazwyczaj grupą ponad dwudziestoosobową. Byli tacy,  którzy  oglądali „Żołnierza…” z „Drzewną” trzykrotnie,  jak Bartłomiej Tyburcy (3 TD), czy  dwukrotnie, jak Mateusz Tomaszewski (2TD), za każdym razem przeżywając ożywienie z powodu  obecnej w sztuce nazwy własnej Radom: ojciec i syn przyjechali do Warszawy z Radomia. Kilkakrotnie wymieniany Radom uchodził za przykład miasta prowincjonalnego, co uczestnikom wycieczki szkolnej do teatru z podradomskiej miejscowości pozwalało zawsze  na uśmiech,  a może i na utożsamienie z głównymi bohaterami, wizytującymi w stolicy przybyszami z Radomia.  Świetna zabawa, uśmieliśmy się. Na podobieństwo Kazia Mazurkiewicza, myśliwego afrykanisty, wystrzeliliśmy z brawami na stojąco.

 

 

 W zorganizowaniu spotkania ze Zbigniewem Zamachowskim, wybitnym aktorem filmowym i teatralnym, pomogła nam Małgorzata Skrocka, główna specjalistka do spraw koordynacji pracy artystycznej w Teatrze Polskim.

Zgodnie z  uprzednimi ustaleniami w rozmowie telefonicznej  czekaliśmy w hallu  przy kasach o godzinie 18. 15., skąd pod przewodnictwem  Małgorzaty Skrockiej poszliśmy na piętro do stylowego salonu. „A kto w tym salonie nie był, Sophia Loren, James Bond…” –   przypomniała się opowieść  Tomasza  Kościuszki, kierownika pracowni modelatorskiej Teatru Polskiego,  z pasją oprowadzającego po „Zemście”  wycieczkę „Drzewnej” po całym teatrze (9. 01. 2020 r.).

 Zaraz do salonu miał wejść odtwórca roli Saturnina Mazurkiewicza z „Żołnierza królowej Madagaskaru”.

 

 

W 2006 r. Zbigniew Zamachowski  zagrał  Stanisława Góraja w filmie „Dublerzy” w reżyserii Marcina Ziębiński, który w dzieciństwie bywał u dziadka Mieczysława Ziębińskiego w Garbatce-Letnisku, a po ojcu Andrzeju Ziębińskim, aktorze, reżyserze i  działaczu kulturalnym odziedziczył tu rodzinny dom.  Związkom z Garbatką-Letnisko poświęcił  tekst  „W porzeczkowym  ogrodzie...”, opublikowany w „Mojej Garbatce” w 2005 roku. (1)

 Zamachowski zetknął się z „Drzewną” poprzez Roberta Grudnia, kolegę z  łódzkiego akademika dla studentów uczelni artystycznych,  muzyka i kompozytora, dyrektora festiwali muzycznych, producenta muzycznego i teatralnego. Grudzień zrealizował z Zamachowskim kilka  autorskich projektów artystycznych (np. „Każdemu marzy się wolność”).

Robert Grudzień był gościem cyklu „Spotkania z ciekawymi ludźmi związanymi z Garbatką-Letnisko” w „Drzewnej”  (22. 04. 2013 r.). W szkolnej auli (sala nr 12) podziwiał zwycięską pracę Krzysztofa Rogulskiego, ucznia  trzeciej klasy Technikum Drzewnego. Za wykonanie „Drewnianego ścigacza”  z mozaiki wielu rodzimych i egzotycznych  gatunków drzewa  Krzysztof Rogulski  zdobył Grand Prix 10. edycji Konkursu „Wyczarowane z drewna” na Międzynarodowych Targów Poznańskich (19. 04. 2013 r.). Oprócz nagród dla siebie i dla klasy przywiózł nagrodę dla szkoły -–   pilarkę o wartości niespełna 20 tys. zł. Po spotkaniu i koncercie w „Drzewnej”  Grudzień zapozował do zdjęcia, siedząc na  „Drewnianym ścigaczu” w pobliżu stojącego obok  twórcy „wyczarowanego z drewna” motocykla sportowego.

   Niespełna pół roku później Robert Grudzień i Zbigniew Zamachowski zaprezentowali w Lipsku program słowno-muzyczny o Powstaniu Styczniowym  „Legendy powstańcze -–  stare księgi” (30. 09. 2013 r.).  Na drugi dzień Piotr Kutkowski w  radomskim  „Echu Dnia” napisał, że  po koncercie Zbigniew Zamachowski  „sam  natomiast z  zaciekawieniem obejrzał prezentowaną w Lipskim Centrum Kultury wystawę „Wyczarowane z drewna”. Zachowało się zdjęcie (autorstwa Piotra Kutkowskiego?), na którym  Zamachowski i Grudzień  stoją przy „Drewnianym ścigaczu” Krzysztofa Rogulskiego, a Zamachowski opiera rękę na czołówce pojazdu. (2)

Przypadkowa okazała się zbieżność imienia i nazwiska twórcy „Drewnianego ścigacza” z imieniem i nazwiskiem reżysera „Wielkiej Majówki” -–  filmu z 1981 roku, w którym zadebiutował Zbigniew Zamachowski.

 

 

Byliśmy rozproszeni, gdy nagle ściągnął nas głos Shreka, znany z dubbingu „Shreka”. I oto był już z nami Zbigniew Zamachowski, czyli  Rysiek Kołont z „Wielkiej Majówki”, asystent cenzora z „Ucieczki z kina „Wolność” , Karol z „Białego” i „Czerwonego”, Tomasz Siwek z  „Zawróconego”, Franciszek Gołąbek ze „Sławy i chwały”, Michał Wołodyjowski z „Ogniem i Mieczem”, „Edek” z „Cześć, Tereska”, Jasiek ze „Zmruż oczy” i tak dalej.

 Eryk Smosarski i Jakub Sulima (2TL) podeszli do Zbigniewa Zamachowskiego i wręczyli    prezent. Deskę od „Drzewnej” przygotował kierownik warsztatów szkolnych Marcin Tomaszewski, napis wykonał Maciej Czachor, nauczyciel przedmiotów zawodowych drzewnych, w Międzynarodowym Dniu Teatru  (27. 03. 2024 r.):

 

„Dla ZBIGNIEWA ZAMACHOWSKIEGO

 

z wdzięcznością

 

 ZESPÓŁ SZKÓŁ DRZEWNYCH I LEŚNYCH

IM. JANA KOCHANOWSKIEGO

W GARBATCE-LETNISKU

 3.04.2024 r.”

 

 

  Zbigniew Zamachowski z radością obejrzał i przyjął deskę, przeczytał dedykację.  Podał rękę leśnikom. Małgorzat Skrocka stała w drzwiach i wszystko z uśmiechem obserwowała. Podążyliśmy w stronę sofy przy oknach, gdzie Zamachowskiego usiadł, a my skupiliśmy się wokół niego z prośbą o autograf w „Historii kina polskiego”  Tadeusza Lubelskiego (wyd. III, Warszawa 2009).

   –  Czy  tu jestem? – zapytał, patrząc na okładkę książki, a po sugestii, by znalazł  stronę 511, zostawił autograf nad zdjęciem z filmu Kazimierza Kutza „Zawrócony”.

 Maciej Krawczyk (2TL) podawał  do  podpisu  książeczki z „Filmoteki szkolnej” (2009) z dołączonymi  filmami na płytach:  pozycja 3 „Obserwacje codzienność” („Cześć Tereska”  Roberta Glińskiego, „Rodzina człowiecza” Władysława Ślesickiego); pozycja 19 „Między fikcja a rzeczywistością”  („Ucieczka z kina „Wolność” Wojciecha Marczewskiego, „Exit” Grzegorza Koncewicza); pozycja  26 „Kim jestem?” („Zmruż oczy” Andrzeja Jakimowskiego, „Gadające głowy” Krzysztofa Kieślowskiego).

 Na  każdej  książeczce znalazły się autografy, na ostatniej przesłanie:

 

„Oglądajcie dobre kino!

Zbyszek Zamachowski

W-WA, 3. 04. 2024”

 

 

Role były podzielone. Aleksander Jurek (2 TL) poprosił o  dedykację dla szkoły i taką otrzymaliśmy na osobnej kartce, którą przygotowaliśmy. Michał Rokita (2TL) wręczył   aktorowi okolicznościowy  długopis    –    tym samym różowym długopisem „z diamentem” od Marii Jaskot kilka słów dla „Drzewnej” napisał w Teatrze Polskim  Krzysztof Kumor.

 A Zamachowski napisał:

„SZKOLE DRZEWNEJ I LEŚNEJ W GARBATCE-LETNISKO

– serdeczności, uśmiechy i podziękowania za cudowne spotkanie

Zbyszek Zamachowski

WARSZAWA, 3. 04. 2024”.

 

            O autograf poprosił Zbigniewa Zamachowskiego także Klaudiusz Kostyła (2TL).  Wspomnieliśmy, że mamy wspólnego znajomego  Roberta Grudnia. O pierwszych pośmiertnych urodzinach w Teatrze „Syrena” Leszka Kołakowskiego, Honorowego Obywatela Gminy Garbatki-Letniska ˗  Zamachowski  zagrał wtedy razem z Wojciechem Malajkatem, Piotrem Polkiem, Januszem Andermanem, Mają Komorowską i Karolem Modzelewskim  w sztuce Kołakowskiego  „System doktora Jensena” (23. 10. 2010 r.). Zaprosiliśmy Zamachowskiego do nowej siedziby „Drzewnej” w Garbatce-Letnisku. Z  zainteresowaniem  dopytywał, gdzie jest Garbatka,  ile kilometrów od Warszawy.

– Ja też pochodzę z małej miejscowości – wyznał. Zdziwił się, że wiedzieliśmy, że pochodzi z Brzezin koło Łodzi.

 

Po drugiej stronie salonu przy ścianie ustawiliśmy się do wspólnej fotografii. Zdjęcie zrobił Radosław Bolek, nasz kierowca. Ktoś, chyba Aleks Strzeżek, czy Maciej Krawczyk, zapytał stojącego w środku z deską od „Drzewnej” Zbigniewa Zamachowskiego o  podkładanie głosu w „Shreku”.

   –   Shrek mówi moim głosem, Shrek to ja. Teraz słyszycie Shreka – tak mniej więcej odpowiedział  Shrek/Zamachowski.

 

 Jeszcze była indywidualna sesja z deską z „Drzewnej”, selfie z Karolem Niewiadomskim (2TL). Na koniec życzenia, żebyśmy dobrze się bawili na „Żołnierzu…”.

 

Było to czwarte spotkanie z aktorem, grającym w spektaklu,  w historii  wyjazdów „Drzewnej” do Teatru Polskiego – trzy spotkania odbyły się po zakończeniu przedstawienia: z Danielem Olbrychskim po „Zemście” (9. 01. 2020 r.), z Andrzejem Sewerynem po monodramie „Szekspir Forever!” (6. 10. 2022 r.) i z Krzysztofem Kumorem po „Wiśniowym sadzie” (29. 02. 2024 r.).

 

 

 O godzinie 19 zajęliśmy miejsca na balkonie naprzeciwko sceny. Z bocznych drzwi  na parterze przy scenie od lewej wyszedł z walizkami  Saturnin Mazurkiewicz,  z którym  przed chwilą rozmawialiśmy.

 Na ostatnie przedstawienie „Żołnierza” przyjechał z Krakowa reżyser Krzysztof Jasiński.  Po spektaklu na scenie dołączył do aktorów. Artyści w geście protestu przeciwko wojnie na Ukrainie  zademonstrowali flagę ukraińską, co stało się teatralną praktyką Teatru Polskiego, choćby po niedawnych sztukach Czechowa.

 

Przed północą  wróciliśmy do Garbatki-Letniska. Podczas wyjazdu opiekę nad młodzieżą sprawowała nauczycielka historii Mariola Nowakowska i Elżbieta Dziedzicka.

 

            Trzy książeczki z „Filmoteki szkolnej” z autografami  Zbigniewa Zamachowskiego  wyeksponowano w „Drzewnej”  w  sali języka polskiego (1. 08.) obok  zakupionego na aukcji internetowej kinematografu z Wrocławia,  daru  od  Roberta Kota z Rady Rodziców (26. 03. 2024 r.), nawiązującego do znajdujących  się w pracowni polonistycznej  krzeseł z Kina „Las” z Garbatki-Letniska.

 

Podziękowania:  dla kadry Teatru Polskiego w Warszawie  z  Małgorzatą Skrocką na czele za zorganizowanie spotkania ze Zbigniewem Zamachowskim; dla Marcina Tomaszewskiego i Macieja Czachora za pomoc  w przygotowaniu prezentu dla Zbigniewa Zamachowskiego, w  promocji „Drzewnej”, w nauce praktykowania wdzięczności, czyli  w  stającej się tradycją akcji  „Deska od „Drzewnej”; dla Moniki Grygiel  za  dopilnowanie prowiantu na drogę,  Samorządowi  Województwa Mazowieckiego za  „Kulturalną szkołę na Mazowszu”, bo dzięki tej propozycji dostęp do kultury jest i dla nas łatwiejszy.

 

 (edz)

Fot. (edz)/ Filip Hamerski (2TAK)

 

 

 

 

 

 

 

PRZYPISY:

(1).M. Ziębiński, W porzeczkowym  ogrodzie..., „Moja Garbatka”, Nr 1(18)2005, s. 80, 81; Tamże, Nr 2(21)2006, s. 90-91, s. 143-144;

(2).https://echodnia.eu/radomskie/filmowy-michal-wolodyjowski-tym-razem-w-roli-powstanca-zbigniew-zamachowski-i-robert-grudzien-w-lipsku/ga/8712631/zd/14158319 )